Dnia 4 grudnia 2010 szkola nasza miala przywilej goscic mlodego muzyka Janka Lisieckiego (www.janlisiecki.com). Janek dal sie nam poznac jako nie tylko swiatowej klasy artysta muzyk, ale przede wszystkim jako nastolatek - rowiesnik naszych uczniow. Przez prawie godzine opowiadal nam o swoim niezwyklym zyciu, nauce i codziennej ciezkiej pracy. Naturalnie gral na pianinie. Jak...? Tego zadne slowa nie opisza, ani zadne gesty nie wyraza. Tego trzeba bylo posluchac! Nie przeszkodzilo mu w tym "mini koncercie" ani przeziebienie, ani sfatygowane pianino naszej szkoly.
Jakie pozostaly wrazenia? Przez swoja prostolinijnosc w odpowiedziach, skromnosc w zachowaniu i artyzm przedstawienia udwodnil swoim rowiesnikom ze wszystko jest mozliwe - pod warunkiem wiary w swoje mozliwosci i wytrwalosci w mozolnej pracy. Zbednym jest chyba nadmienic ze Janek chociaz urodzony w Kanadzie rozmawial z nami po polsku (bez cienia akcentu), bedac przy tym dumnym z dziedzictwa dwoch kultur. |